Pozytywna dyscyplina - co to takiego?

Współczesne, negatywne znaczenie słowa dyscyplina, czyli posłuszeństwo, posłuch, subordynacja, nie opowiada się za oryginalnym znaczeniem. Dyscyplina bowiem pochodzi od łacińskiego terminu „disciplina” i oznacza „nauczanie”, „uczenie się”. Zatem pozytywna dyscyplina to w głównej mierze pozytywne wyznaczanie reguł i uczenie dzieci tego, co uznajemy za ważne.

Pozytywna dyscyplina została stworzona, by kształcić młodych ludzi do bycia odpowiedzialnymi, pełnymi szacunku i zaradności członkami społeczeństwa. Jest klasyczna metodą wychowawczą, rozwijaną od 30 lat. Jej korzenie sięgają psychologii indywidualnej austriackiego psychoterapeuty Alfreda Adlera, który jako jeden z pierwszych zainteresował się jednostką w szerszym kontekście społecznym i uznał, iż wszyscy ludzie mają jedno podstawowe pragnienie: chcą czuć, że przynależą i że są ważni. Zatem metoda ta uczy ważnych umiejętności społecznych i życiowych w zachęcający dla dzieci i dorosłych, pełen szacunku sposób. Najnowsze badania dowodzą, że dzieci od chwili narodzin są „zaprogramowane” na poszukiwanie łączności z innymi. Dzieci, które czują więź ze swoją społecznością, rodziną i szkołą wykazują mniej skłonności do nieadekwatnych zachowąń i „złego zachowania”.

Pozytywna dyscyplina sprawdza się w przypadku przedszkolaków (ale także w każdej innej grupie wiekowej) bowiem jest czymś innym od dyscypliny konwencjonalnej. Nie ma ona nic wspólnego z karą, (przecież w potocznym rozumieniu dyscyplina to często synonim kary). Niestety, mimo pozorów chwilowej skuteczności na dłuższą metę kara nie uczy dzieci umiejętności społecznych i emocjonalnych, których pragną dla nich rodzice. Kara tylko pogarsza już i tak trudne sytuacje, zachęcając i dorosłych, i dzieci do walki o władzę. Pozytywna dyscyplina opiera się na innym założeniu, a mianowicie takim, że dzieci (i dorośli) zachowują się lepiej, kiedy czują się lepiej. W pozytywnej dyscyplinie chodzi o uczenie, zrozumienie, zachętę i komunikację, a nie o karę. Większość z nas przyjęła rozumienie słowa „dyscyplina” od swoich rodziców, społeczeństwa oraz ugruntowanych tradycji i przekonań. Pozytywna dyscyplina to zatem pozytywna nauka. To sposób, w jaki uczymy dzieci i młodzież umiejętności społecznych i życiowych, by wychować ich na samodzielnych, odpowiedzialnych i empatycznych dorosłych. Stosując dyscyplinę w relacjach z małymi dziećmi, musimy się skupić w dużej mierze na decydowaniu, co ty chcesz zrobić, a potem uprzejmym i stanowczym wprowadzeniu tej decyzji w życie, nie jest zaś oczekiwaniem, że dziecko radośnie się do tej decyzji zastosuje i będzie się odpowiednio zachowywać. Im twoje dziecko będzie starsze i im więcej umiejętności będzie posiadać, tym częściej będziesz mógł je angażować w proces szukania i znajdowania rozwiązań oraz ustalania granic. W ten sposób będzie ćwiczyć umiejętność myślenia, wzmacniać pewność siebie oraz uczyć się wykorzystywać autonomię i władzę w użyteczny sposób, nie mówiąc już o tym, że zwiększy się jego motywacja do wdrażania w życie rozważań i przestrzegania granic, które pomogło stworzyć. Zasady pozytywnej dyscypliny pomogą wam zbudować relację opartą na miłości oraz szacunku i położyć solidne fundamenty pod długotrwały proces wspólnego rozwiązywania problemów.

Kolejne pytanie brzmi w jaki sposób pozytywna dyscyplina pomaga rodzicom w wychowaniu dziecka?  Otóż przede wszystkim pomaga zrozumieć swoje dziecko, wspierać ich naturalny potencjał, wychowywać je na mądrych, pewnych siebie, odpowiedzialnych i wrażliwych dorosłych. Dzięki pozytywnej dyscyplinie rodzice skuteczniej radzą sobie z codziennymi trudnościami, takimi jak: ubieranie się, wychodzenie z domu, sprzątanie czy mycie zębów. Pragnę również zalecić rodzicom budowanie codziennej serdeczności, bezpiecznej relacji z dzieckiem. Dawanie przesłania miłości, okazywania mu jej. Powiedz, że je kochasz, mów o tym, bądź dostępny, obecny w jego życiu, a jednocześnie dawaj mu swobodę poznawania świata  i radzenia sobie w nim. Stosuj pozytywną przerwę, nie rozmawiaj z dzieckiem, gdy oboje jesteście w silnych emocjach – musicie poczuć się lepiej, by porozmawiać  i wspólnie rozwiązać problem. Zanim zareagujesz  na „niegrzeczność”  dziecka pomyśl,  czy naprawdę chcesz zadać mu cierpienie,  aby poczuło się gorzej. Przypomnij sobie,  że dziecko zachowuje się lepiej, gdy czuje się lepiej, a nie odwrotnie. Bardzo ważna w pozytywnej dyscyplinie jest również nadmierna surowość bądź zbytnia pobłażliwość. Jeśli karzesz dziecko, powodujesz  jego żal, zemstę, robienie na złość, albo wycofanie. Jeśli zbytnio pobłażasz, pozbawiasz je zasad  i granic, a tym samym poczucia bezpieczeństwa. Pozytywna dyscyplina nie sprawia,  że dziecko staje się idealne,  nie daje gwarancji na to,  że będzie robiło to, czego Ty chcesz. Serdecznie polecam książkę Jane Nelsen „Pozytywna dyscyplina” zarówno nauczycielom jak i rodzicom.    

 

Bibliografia:

Nelsen J., Erwin Ch., Duffy R.A., Pozytywna Dyscyplina dla przedszkolaków, Wyd. Pozytywna Dyscyplina, Warszawa 2018, s. 16.

Barbara Danecka, „Sposób na wychowanie. Pozytywna dyscyplina”, BLIŻEJ PRZEDSZKOLA Nr 10.217/2019, s. 18-20.